Excel czy TMS? Po jakim wolumenie zleceń Excel zaczyna kosztować więcej
Excel działa do pewnego momentu — potem przestaje. Po jakim wolumenie zleceń zaczyna kosztować więcej niż TMS i jak to rozpoznać u siebie.

Excel to świetne narzędzie. Tani, znany, otwiera się na każdym laptopie. Większość firm transportowych zaczyna od arkusza — i jeszcze przez długi czas to wystarcza.
Ale w pewnym momencie Excel przestaje wystarczać. I co gorsza — przestaje wystarczać po cichu. Nie ma alertu, nie ma momentu „dzisiaj się zepsuło". Po prostu pewnego dnia okazuje się, że firma traci pieniądze na chaos, a nikt nie wie kiedy się to zaczęło.
Trzy sygnały że Excel cię już kosztuje
1. Dyspozytor spędza więcej czasu w arkuszach niż na telefonie
Jeśli twój dyspozytor copy-paste'uje numery rejestracyjne między 4 zakładkami i zgaduje czy kierowca odebrał ładunek — Excel cię już kosztuje. Czas dyspozytora to twój największy koszt operacyjny. 1 godzina dziennie na admin w Excelu × 20 dni roboczych = 20 godzin/miesiąc na osobę. Przy stawce 80 PLN/h to 1 600 PLN miesięcznie na każdego dyspozytora wyciekające w copy-paste.
2. Faktury są wystawiane „na podstawie ostatnich maili"
Klasyk: zlecenie zakończone, faktura nie. Bo dyspozytor zapomniał wysłać info księgowej, a księgowa nie wie że trzeba. Faktura wystawiona po terminie = cashflow w plecy o 14-30 dni.
W TMS faktura jest powiązana ze zleceniem. Zamknij zlecenie → wystaw fakturę jednym kliknięciem. Albo automatycznie na koniec miesiąca.
3. Klient pyta „gdzie jest moja ciężarówka"
Excel nie wie. Trzeba zadzwonić do kierowcy, kierowca może nie odbierać, klient czeka. W TMS status jest aktualny bez telefonów — kierowca zmienia go w aplikacji, a GPS aktualizuje pozycję. Twój dyspozytor nie odbiera 5 telefonów dziennie o status — odbiera 5 telefonów o nowe zlecenia.
Liczba progowa
W praktyce widzimy ją w okolicach 40 zleceń miesięcznie na dyspozytora. Poniżej — Excel da radę. Powyżej — bałagan rośnie szybciej niż liczba zleceń.
To nie znaczy że poniżej 40 nie warto. Jeśli zależy ci na profesjonalnym wizerunku przed klientem, na fakturach VAT wysyłanych do KSeF i na dokumentach zleceń w jednym miejscu — pełny TMS to zdejmuje. Kilka godzin pracy dyspozytora w miesiącu zwraca koszt takiego systemu.
Co dokładnie zyskujesz przechodząc z Excela
- Status zleceń aktualny — bez dzwonienia. Kierowca skanuje POD w aplikacji, ty widzisz w panelu.
- Faktury powiązane ze zleceniem — wystawiasz z gotowym numerem CMR, kwotą, terminem.
- Karta kierowcy zawsze pod ręką — PJ, ADR, Kod 95, OC, daty wygaśnięcia z alertami.
- GPS i historia tras — nie tylko „gdzie jest", ale też „gdzie był i kiedy".
- Eksport do księgowej — JPK_FA jednym kliknięciem.
Co warto sprawdzić zanim zmienisz
- Ile czasu dyspozytor naprawdę traci na admin? Zmierz tydzień. Pewnie cię zdziwi.
- Ile razy w ostatnim miesiącu faktura była wystawiona po terminie? Każdy taki przypadek = strata cashflow.
- Ile telefonów dziennie odbierasz w sprawie statusu? To wszystko klienci pytają, bo nie mają wglądu.
Jeśli jakaś z tych liczb jest wyższa niż chciałbyś — czas pomyśleć o TMS-ie.
Pełny TMS dla firm transportowych uruchamiamy etapami — jeśli chcesz wejść wcześniej, odezwij się przez stronę. Już teraz, bez zakładania konta, policzysz swoją trasę w kalkulatorze wycen.
Spróbuj RoadTMS przez 14 dni
Bez karty kredytowej, bez zobowiązań. Wgrywasz dane, sprawdzasz czy działa u ciebie.